Dołącz do czytelników
Brak wyników

Warto skorzystać

11 października 2021

NR 196 (Październik 2021)

Waloryzacja wynagrodzeń w umowach o roboty budowlane

0 10

Ustawa – Prawo zamówień publicznych z dnia 11 września 2019 r., która weszła w życie dnia 1 stycznia 2021 r., wprowadziła szereg zmian w procedurach udzielania zamówień publicznych. Niektóre z nich były przez środowisko budowlane długo oczekiwane, jak chociażby normujące i porządkujące przepisy dotyczące waloryzacji wynagrodzeń za roboty budowlane z tytułu zmian cen materiałów lub kosztów związanych z realizacją zamówienia.

W sytuacji wzrostu cen

Do momentu wprowadzenia tych regulacji decyzja zamawiającego o zmianie wynagrodzenia wykonawcy podyktowana niekorzystnymi dla stron zjawiskami ekonomicznymi na rynku budowlanym była zawsze dosyć wątpliwa i zawsze wiązała się z ryzykiem zaskarżenia przez organy kontrolne. Obawa przed zmianą umowy w tej materii była tak silna, że Urząd Zamówień Publicznych w 2008 r., w okresie gwałtownego wzrostu cen materiałów i robot budowlanych, zamieścił na swojej stronie internetowej opinię dopuszczającą w konkretnych sytuacjach dokonanie waloryzacji wynagrodzeń, a w kilka lat później jeszcze opinię mówiącą o dopuszczalności zmiany umowy o udzielenie zamówienia publicznego w sytuacji wzrostu cen materiałów budowlanych oraz kosztów robocizny.

POLECAMY

Ważne

Obecnie, pod rządami nowej ustawy Pzp z dnia 11 września 2019 r., wykonawcy nie powinni się już obawiać destabilizacji cenowej na rynku budowlanym. Zgodnie bowiem z art. 439 ustawy Pzp, obowiązkiem zamawiających jest określenie, w przypadku umów zawartych na okres dłuższy niż 12 miesięcy, zasad, przy których będzie możliwa zmiana wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy w przypadku zmian cen materiałów lub kosztów związanych z realizacją zamówienia.


Obowiązek waloryzacji wynagrodzenia

Analizując art. 439 Pzp, zamawiający zobligowani są przez ustawodawcę do podania:

  • poziomu zmiany ceny materiałów lub kosztów, od którego może nastąpić zmiana wynagrodzenia,
  • początkowego terminu, w którym będzie można dokonać zmiany wynagrodzenia,
  • sposobu zmiany wynagrodzenia – czy z użyciem wskaźnika zmiany cen materiałów lub kosztów, a w szczególności wskaźnika GUS czy przez wskazanie innej podstawy np. rodzajów materiałów i kosztów, w przypadku których zmiana ceny uprawnia strony do zmiany wynagrodzenia,
  • sposobu określenia wpływu zmiany cen materiałów lub kosztów na koszt wykonania zamówienia,
  • okresów, w których może nastąpić zmiana wynagrodzenia wykonawcy,
  • maksymalnej wartości zmiany wynagrodzenia, jaką dopuszcza zamawiający w efekcie zastosowania postanowień umownych.

Przepis ten, pomimo swojego ogólnego charakteru, wydaje się dość przejrzysty, jeśli chodzi o cel, któremu ma służyć.
 

Ważne

Zamawiający musi określić, w jakich okolicznościach może dojść do waloryzacji wynagrodzenia, od którego terminu będzie ona możliwa, sposób zmiany wynagrodzenia i metodę przeliczenia, liczbę okresów waloryzacyjnych, maksymalną granicę wartości zmiany wynagrodzenia.


Wchodząc jednak w szczegóły przy praktycznym zastosowaniu wymienionych zapisów, przepis ten już nie jest tak oczywisty. (Krótkie jego omówienie w powiązaniu z przykładem mającym miejsce niedawno, zamieszczono w dalszej części tekstu).

Znaczenie waloryzacji

Powracając do tematu znaczenia waloryzacji, warto zaznaczyć, że zamieszczone w umowie o roboty budowlane zapisy dotyczące zasad zmian wynagrodzenia dla wykonawcy muszą współgrać z zamieszczonymi przez zamawiającego w SWZ wymogami w kwestii sposobu obliczenia ceny ofertowej przez oferenta. Chodzi bowiem o to, żeby w przypadku zaistnienia okoliczności wymagających dokonania waloryzacji wynagrodzenia, można było ją technicznie wykonać, mając za podstawę załączony do umowy kosztorys ofertowy sporządzony zgodnie z oczekiwaniami zamawiającego.

To zagadnienie jest oczywiste dla specjalistów branży budowlanej, a szczególnie dla kosztorysantów, którzy na co dzień zajmują się kalkulacją robót budowlanych, gruntownie znają metody i podstawy kosztorysowania oraz mają rozeznanie, w jaki sposób powinny być przedstawione składniki kosztowe w kalkulacji ofertowej załączonej do umowy, żeby była możliwa waloryzacja wynagrodzenia w myśl art. 439 ustawy Pzp, SWZ i zawartej umowy.
 

Ważne

Wydaje się oczywiste to, że przy konstrukcji umowy o roboty budowlane specjalista prawa winien być wspomagany przez wysokiej klasy kosztorysanta, a najlepiej przez rzeczoznawcę kosztorysowego ze Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych.


Na razie trudno ocenić, czy przepis ustawy Pzp od razu znajdzie pozytywne odbicie w praktyce, czy też przyjdzie czekać na specjalistyczne instrukcje, komentarze czy opinie ustawodawcy lub znawców branży kosztorysowej. Analiza zamówień ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych na roboty budowlane pokazała, że od początku roku bardzo niewiele było postępowań, w których zamawiający przewidywali zmianę wynagrodzeń. Ogłoszenia ograniczały się bowiem z reguły do mało nakładowych zadań, takich jak np.: naprawy dróg, termomodernizacje budynków, zagospodarowywanie terenów rekreacyjnych, budowa niewielkich odcinków sieci wodno-kanalizacyjnych, naprawa dachów, remonty mało gabarytowych budynków, które, z uwagi na czas realizacji zamówienia, nie wymagały ingerencji w poziom wynagrodzenia.
Na 200 przeanalizowanych postępowań, tylko jedno zakładało ponadroczny termin realizacji robót. Zgodnie z przepisami zamawiający zaznaczył w SWZ, że przewiduje zmiany umowy w trakcie realizacji robót, m.in. dotyczące wynagrodzenia, a zasady opisał w projekcie umowy. 
Zamawiający założył (poniżej prezentujemy założenia zamawiającego w stylistyce zamieszczonej w umowie):

  • możliwość waloryzacji wynagrodzenia po upłynięciu 12 miesięcy od dnia złożenia oferty,
  • waloryzację w przypadku gdy zmiany poziomu cen materiałów lub kosztów będą powyżej 8%, porównując ceny z dnia otwarcia ofert i obowiązujące ceny materiałów, na podstawie aktualnych zeszytów „Sekocenbud”,
  • waloryzację dla robót niewykonanych w dniu dokonywania waloryzacji,
  • wycenę waloryzowanych robót wg średnich cen „Sekocenbudu” dla woj. podkarpackiego z ostatniego kwartału poprzedzającego propozycję waloryzacji,
  • przedstawienie przez wykonawcę kalkulacji kosztorysowej wykonanej metodą szczegółową przy zastosowaniu kosztorysowych Norm Nakładów Rzeczowych.

Zapisy w projekcie umowy już  na pierwszy rzut oka wydają się mało czytelne, co zostanie potwierdzone w komentarzu poniżej.

Projekt umowy – punkt Ad a

Zamawiający przyjął, że pierwsza waloryzacja będzie mogła być przeprowadzona dopiero po upływie roku od dnia złożenia oferty przez wykonawcę, z którym zamawiający zawarł umowę.
W świetle zapisów ustawy przyjęta zasada jest możliwa. Można jednak dyskutować, czy jest ona słuszna w kontekście celu, któremu mają służyć wprowadzone przepisy. Ustawodawcy bowiem chodziło, poprzez wprowadzenie konieczności przewidywania w umowach waloryzacji wynagrodzeń, o zabezpieczenie wykonawców przed gwałtownymi zmianami ekonomicznymi na rynku budowlanym. Tymczasem, przy takim zapisie w umowie – jak powyżej – jeżeli niekorzystne zmiany nastąpią przed upływem roku, wykonawca poniesie ich częściowe konsekwencje.
Podejrzewać należy, że przyjęcie tej zasady stanie się powszechne, co wynika z faktu, że w przypadku umów z terminem krótszym niż rok na realizację robót budowlanych, ustawodawca nie wymaga zamieszczania zapisów waloryzacyjnych w umowach. Tak więc ryzyko ponoszone przez wykonawców będzie dotyczyło głównie pierwszego roku realizacji świadczenia.

Projekt umowy – punkt Ad b

W punkcie tym zamawiający podał, jakie muszą zaistnieć na rynku warunki, żeby strony mogły rozważać waloryzację.
Zapis ten jest jednak mało precyzyjny i można się jedynie domyślać, o co chodziło zamawiającemu. O ile teraz, w tym artykule, jest czas i miejsce na takie rozważania, to problem zacznie się w rzeczywistych warunkach realizacyjnych, przy ustalaniu warunków dopuszczających waloryzację. W świetle punktu „b” projektu umowy powstają pytania:
Jak należy interpretować stwierdzenie, „porównując ceny z dnia otwarcia ofert”? Czy chodzi o ceny z zeszytu systemu „Sekocenbud” z kwartału obejmującego datę otwarcia ofert – czy mają to być ceny z kosztorysu ofertowego? W punkcie „f” zamawiający podał, że oczekuje od wykonawcy kalkulacji kosztorysowej wykonanej metodą szczegółową (a więc z ujawnieniem cen materiałów i wszystkich innych składników cenotwórczych), co przemawia za tym, że może chodziło mu właśnie o ceny z kosztorysu ofertowego. Z drugiej jednak strony w SWZ, w dokumentach „Opis sposobu przygotowania ofert” oraz w „Sposób obliczenia ceny”, zamawiający nie podał, w jaki sposób ma być wykonany kosztorys, który ma być załączony do oferty. Jednocześnie w par. 8 umowy zamieścił zapis określający wynagrodzenie wykonawcy – jako wynagrodzenie ryczałtowe. Reasumując, jeden zapis nie pasuje do drugiego.
 

Ważne

Należy zauważyć, że przez lata UZP oraz znawcy tematu podbijali konieczność odejścia od kalkulacji szczegółowej przy wynagrodzeniu ryczałtowym, a w tym przypadku zamawiający powraca do archaicznej metodologii w kontekście wynagrodzenia ryczałtowego.


Które materiały miałyby być, zdaniem zamawiającego, analizowane pod kątem ośmioprocentowej zmiany ceny, która jest wymagana przez niego celem uruchomienia waloryzacji wynagrodzenia? W projekcie umowy bowiem nie są określone materiały, które powinny wejść do koszyka waloryzacyjnego, jak również nie są określone ich wagi. Czy zamawiający dopuszcza odrębne analizowanie cen materiałów w grupach: osobno materiałów budowlanych, instalacyjnych czy elektrycznych? Trudno bowiem sobie wyobrazić jednorodną tendencję zmian przy wszystkich materiałach stosowanych przy realizacji inwestycji, jak również jednolity wpływ (waga) konkretnych materiałów na wartość inwestycji.

Przykładowo, od lat ceny stali, mające podstawowy wpływ na wartość obiektów realizowanych w konstrukcji stalowej, podlegały kolosalnym zmianom w krótkim czasie. Można tu mówić o zmianach na poziomie 20–30% w ciągu 2–3 miesięcy i to nie zawsze w górę, ale również w dół, na co narzekają krajowi producenci stali i dystrybutorzy. Niestabilne były również ceny asfaltów drogowych, a w konsekwencji mieszanek mineralno-asfaltowych, czyli głównych materiałów w budownictwie drogowym, czy styropianu, będącego podstawą produkcji szeregu rodzajów płyt warstwowych czy laminowanych stosowanych w budownictwie. Tymczasem ceny materiałów z grupy szeroko pojętej chemii budowlanej, jak np. ceny farb, folii, wyrobów z PVC, geowłóknin i geotkanin jeszcze do marca br. ulegały tylko symbolicznym zmianom. Obecnie ceny żywic (wszelkiego rodzaju epidiany), styropianów, asfaltów drogowych niebotycznie poszybowały w górę.

Opisane zjawiska powinny znaleźć odbicie w podanej przez zamawiającego metodologii badania zmian cen na rynku, czego zabrakło w badanym przypadku.

Co oznacza zapis „obowiązujące ceny materiałów” na podstawie aktualnych zeszytów „Sekocenbud”. Po pierwsze – notowania cen prezentowane w zeszytach „Sekocenbud” zbierane i opracowywane są przez prywatną spółkę o nazwie Ośrodek Wdrożeń Ekonomiczno-Organizacyjnych Budownictwa Promocja Sp. z o.o., niebędącą żadnym organem rządowym, po drugie – zeszyty wydawane przez spółkę nie są dokumentami urzędowymi, po trzecie – w Polsce nie ma gospodarki nakazowo-rozdzielczej, z którą mieliśmy do czynienia do lat 80. XX w., jest gospodarka wolnorynkowa, w której urzędowo regulowane są tylko ceny w niektórych spółkach Skarbu Państwa, po czwarte – na rynku wydawniczym jest szereg publikacji (czy to książkowych, czy dostępnych w postaci plików elektronicznych) prezentujących noto...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy