Jak żyć z zamówień publicznych?

Jak udzielać zamówień

Rynek zamówień publicznych jest wart setki miliardów złotych rocznie i teoretycznie oferuje przedsiębiorcom ogromne możliwości. W praktyce jednak udział w przetargach wiąże się z wieloma ryzykami – od trudności w znalezieniu właściwego postępowania przez formalne pułapki specyfikacji aż po niepewność realizacji kontraktu. Autor pokazuje, dlaczego nawet dobrze przygotowana oferta nie zawsze prowadzi do podpisania umowy i co powinien wziąć pod uwagę przedsiębiorca, który chce utrzymać się na rynku zamówień publicznych.

Sposób na życie 

Z zamówień publicznych żyje nas spora gromadka. Możliwe, że największa gromadka spośród wszystkich państw na świecie. W artykule nie chodzi mi jednak o specjalistów do spraw zamówień publicznych, kontrolerów i doradców, ale o przedsiębiorców. Najczęściej sprzedaje się te treści pod hasłem: „Jak wygrać przetarg?”. Obawiam się jednak, że wygrać przetarg to jedno, a zarobić na realizacji zamówienia to co innego. A żyć latami z realizacji zamówień – to jeszcze inna kwestia.

POLECAMY

Wielkość rynku zamówień publicznych – trochę statystyki  

Wartość zamówień publicznych udzielonych w 2024 r. z zastosowaniem przepisów Prawa zamówień publicznych wyniosła około 330 mld zł. To ogromny rynek (blisko 9% PKB). Mniej więcej po jednej trzeciej są to dostawy, usługi i roboty budowlane. Nie każdy znajdzie tu coś dla siebie, niemniej różnorodność zakupów jest spora i warto sprawdzić, czy są ogłoszenia odpowiadające profilowi działalności firmy.

Kolejne 250 mld zł jest zlecane z pominięciem przepisów ustawy (na podstawie wyłączeń) – większość poniżej progów ustawowych, ale także prawie 90 mld zł zamówień z dziedziny obronności.

Jest to rynek niezwykle rozproszony – około 15 000 zamawiających udziela zamówień na podstawie przepisów ustawy. Wśród zamawiających są zarówno jednostki administracji rządowej, jak i samorząd, jednostki budżetowe, służba zdrowia, instytucje kultury, a także zamawiający sektorowi (energetyka, koleje, porty, kopalnie i inne) – nawet jeśli są prywatne. Drugie tyle zleca wszystko poza rygorami Prawa zamówień publicznych.

Rocznie z zastosowaniem przepisów Prawa zamówień publicznych udziela się około 150 000 zamówień, zarówno unijnych (30 000), jak i krajowych (120 000). Taka liczba postępowań zamówieniowych tworzy szum informacyjny, z którego nie jest łatwo wyłowić te, które interesują konkretnego wykonawcę.

W zamówieniach krajowych średnia liczba składanych ofert wyniosła 2,89, a unijnych – 2,48. Konkurencja nie jest więc wielka. I zależy od przedmiotu zamówienia: w przypadku robót budowlanych są to cztery oferty na przetarg, podobnie w przypadku dostaw mebli i druków oraz usług biznesowych (prawniczych, marketingowych), architektonicznych i inżynieryjnych. Z drugiej strony w przypadku sprzętu transportowego średnia wynosi 2,07, urządzeń medycznych i farmaceutyków – 1,67, usług naprawczych i konserwacyjnych – 2,01. Dodatkowo w co trzecim postępowaniu unijnym odrzucano od jednej do dwóch ofert. 

W 35% zamówień krajowych i w 50% unijnych wpłynęła tylko jedna oferta, a od 4% do 10% zamówień, w zależności od przedmiotu zamówienia, zostało unieważnionych z braku ofert. 

Wygląda na to, że w niektórych branżach wystarczy złożyć odpowiednią ofertę. W innych konkurencja również nie jest wielka (choć jest zacięta – o czym dalej).

Dlaczego zatem polscy przedsiębiorcy (udział wykonawców zagranicznych to 2%) nie chcą ubiegać się o tak wielki tort, tak łatwo (zdaje się) dostępny?

...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Monitor Zamówień Publicznych"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy