Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z notatnika pełnomocnika

18 lipca 2022

NR 204 (Lipiec 2022)

Kłania się interpretacja

0 367

Miałam znów pisać o tajemnicy przedsiębiorstwa, bo to temat na topie. W końcu zadano pytanie prejudycjalne do TSUE i wypowiedział się już Rzecznik. Dla zainteresowanych wskazuję, że jest to sprawa przeciwko Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu Wody Polskie o sygnaturze C-54/21.

Jednak mój notatnik w zamierzeniu miał z Państwem dzielić się wrażeniami i sprawami z sal sądowych w zakresie zamówień publicznych, co też to czynię. Ostatnio byłam pełnomocnikiem w sprawie, w związku z którą dosłownie był „cyrk na kółkach”. Sama nie wierzyłam w to, co się dzieje, tym bardziej że zamawiającym była instytucja mocno związana z sądownictwem, a zatem już z nazwy powinna czynić wszystko w świetle przepisów prawa. Odwołującego – jak zechciano mnie poinformować – reprezentowała jedna z lepszych kancelarii zamówieniowych, w imieniu której w rozprawie uczestniczyła pani aplikant.

POLECAMY

Reprezentowałam przystępującego, który musiał się obronić z zarzutu rażąco niskiej ceny. Spór tkwił w tym, że w ogóle nigdy nie wezwano go do wyjaśnień w zakresie rażąco niskiej ceny, a tylko do wyjaśnień w zakresie treści oferty. Złożone odwołanie było zatem przedwczesne, a do tego złożone na zaniechanie czynności, która zgodnie z przepisami prawa nie mogła wystąpić.
 

Ważne

Skoro zamawiający nie wezwał do wyjaśnień w zakresie rażąco niskiej ceny, nie mogło dojść do zaniechania odrzucenia oferty. 


Odwołanie zatem już w pierwotnej konstrukcji zawierało błąd na błędzie. Mimo to zamawiający je uwzględnił, w co trudno mi było uwierzyć z uwagi na powagę instytucji zamawiającego. Oprócz złożenia sprzeciwu szybciutko napisałam pismo, aby uświadomić zamawiającemu, że w tej sytuacji jego uwzględnienie sprzeciwu jest po prostu naruszeniem zasad współżycia społecznego, ale zamawiający uparcie milczał. Dostrzegając absurd tej sytuacji i totalną bezzasadność zarzutów, szukałam „dziury w całym”, myśląc, że może coś przeoczyłam. 

Odpowiedź przyszła na rozprawie

Zamawiający był tak niezorientowany w Prawie zamówień publicznych i przepisach procesowych, że aż trudno było w to uwierzyć. Lwią część rozprawy spędziliśmy na tłumaczeniu pani pełnomocnik, że wprawdzie uwzględniła odwołanie, ale nie uwzględniła go w części dotyczącej wybrania oferty odwołującego. Tymczasem to było zupełnie bez znaczenia, gdyż przystępujący złożył sprzeciw co do uwzględnienia w całości odwołania. A zatem Izba w ogóle nie brała uwzględnienia zamawiającego pod uwagę, bo po prostu toczył się normalny spór. Izba związana jest zarzutami, a nie żądaniami odwołujących. Co słuszne, bo żądania odwołujących bywają różne. 
 

Ważne

Nasuwa mi się zatem jeden wniosek dla zamawiających: jeśli nie są w stanie wykonać żądania odwołującego (bo jest postawione absurdalnie), to niech nie uwzględniają odwołania, a starają się wyjść z tej sytuacji w inny sposób. Pamiętać bowiem trzeba, że zamawiający, uwzględniając odwołanie, musi wykonać czynność zgodnie z żądaniami odwołującego, bo tak stanowi przepis. 


Czasem, jak wiadomo, żądania odwołującego zupełnie nie nadają się do wykonania. Owszem, jeśli zamawiający postąpi zdroworozsądkowo, to nie uwzględni takiego żądania, ale wtedy naraża się na kolejne odwołanie. A jak kolejne odwołanie oceni Izba – to już kwestia danego stanu faktycznego.  

W tej sprawie działania pani pełnomocnik zamawiającego, w sytuacji wniesienia sprzeciwu, były zupełnie bezzasadne. Upieranie się zaś, że nie uwzględniła tylko jednego żądania, byłoby totalnie bez sensu, gdyby nie wniesiono sprzeciwu. W takiej sytuacji moja rada dla zamawiających, by koniecznie zwracać uwagę przy uwzględnieniu odwołania, czy żądania w ogóle nadają się do wykonania. Zamawiający bowiem, który dostaje takie odwołanie, pewnie w pierwszej kolejności ulega emocjom i bierze pod uwagę to, co mu zarzucono w zakresie naruszenia przepisów. 

Kolejna sytuacja polegała na tym, że pani pełnomocnik ze strony zamawiającego, mimo wniesienia sprzeciwu przez przystępującego, zażądała kosztów za swoje zastępstwo procesowe. Otóż, drodzy zamawiający, w takiej sytuacji koszty za zastępstwo procesowe po prostu się nie należą. W sytuacji wniesienia sprzeciwu przystępujący wstępuje w prawa i obowiązki zamawiającego. Zatem spór toczy się między odwołującym a przystępującym i koszty zastępstwa procesowego przysługują tym uczestnikom postępowania odwoławczego. 

Zastanawiałam się, czy pominąć sferę merytoryczną tego postępowania odwoławczego, ale chyba nie potrafię. Tak jak wskazywałam powyżej, przystępujący dostał wezwanie do wyjaśnienia treści oferty w trybie art. 223 ust. 1 ustawy Pzp.

Oczywiście było to wezwanie do wyjaśnienia ceny, ale tytuł wezwania wskazywał na wyjaśnienia treści oferty, w treści zaś przytoczono przepis art. 223 ustawy Pzp i – co jasne (bo wynika z treści tego przepisu) – nie wezwano do przedstawienia jakichkolwiek dowodów (a zatem inaczej niż przy wyjaśnieniach rażąco niskiej ceny). Przystępujący zatem wyjaśnił treść swojej oferty w zakresie ceny, zgodnie z wezwaniem. Oferta przystępującego odbiegała tylko o 9% od średniej arytmetycznej ofert i była wyższa o 18% od wartości szacunkowej zamówienia powiększonej o należny podatek VAT. Wątpliwości swoich w zakresie ceny ofertowej zamawiający nie wyartykułował dosłownie żadnych. 

Zamawiający wybrał przystępującego, ale na to wszystko zareagował wykonawca składający odwołanie na zaniechanie odrzucenia oferty z powodu ceny rażąco niskiej i na błędną ocenę wyjaśnień w zakresie rażąco niskiej ceny oraz nieprzedstawienie dowodów. Cały ten wywód, tak jak wskazywałam, już w momencie wniesienia odwołania obarczony był błędem. Najciekawsze jednak dla mnie było: 
 

Ważne

jak można wskazywać, że przystępujący nie dał żadnych dowodów, podczas gdy on nawet do przedstawienia tych dowodów nie był wezwany. 


Ze strony pani pełnomocnik odwołującego padło jednak dużo interesujących stwierdzeń, w stylu, że przystępujący nie może już dać żadnych dowodów, bo przecież wiedział, w którym kierunku idzie odwołanie i powinien dać wcześniej. Gdyby spotkało was coś takiego na rozprawie, absolutnie w to nie wierzcie:
 

Ważne

dowody można przedstawiać aż do czasu zamknięcia rozprawy i nie warto zwracać uwagi na wszelkie próby ograniczania teg...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy