Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdaniem eksperta

5 lipca 2018

NR 157 (Listopad 2017)

Stabilność prawa – jednolitość wykładni

347

(…) nie jestem zwolennikiem kolejnej rewolucji w zamówieniach publicznych. Uważam, że lepsza od najdoskonalszego nawet prawa, ale ciągle nowelizowanego, jest jego stabilność – stwierdziła Irena Skubiszak-Kalinowska – radca prawny specjalizujący się od wielu lat w zamówieniach publicznych, były arbiter z listy Prezesa UZP, wykładowca m.in. na UW, SGH i w OIRP, członek zarządu OSKZP, wyróżniona w rankingu Chambers 2016 r.
Rozmawiała: Elżbieta Cierlica

MZP: Kryteria cenowe i pozacenowe w zamówieniach publicznych to temat, który będzie Pani referowała w listopadzie br. na Ogólnopolskiej Konferencji Zamówień Publicznych zorganizowanej przez Wydawnictwo Forum Media Polska. Temat niby znany, ale nie można stwierdzić, że dokładnie wiemy, jak te kryteria stosować. Na jakie problemy zamierza Pani zwrócić uwagę?

Irena Skubiszak-Kalinowska: Sama idea szerszego stosowania kryteriów pozacenowych jest ze wszech miar słuszna. Co roku, omawiając temat ze studentami, powtarzam, że np. kupując do domu pralkę, dokonujemy szybkiej kalkulacji, ile będzie zużywała prądu i wody, a następnie,  odnosząc te dane do ceny zakupu, częstokroć wybieramy sprzęt droższy, gdyż w okresie, w którym zamierzamy ją użytkować, spodziewamy się oszczędności w stosunku do sprzętu tańszego, ale mniej ekonomicznego.

Przez lata nie widzieliśmy albo nie chcieliśmy zauważyć tych zależności przy dokonywaniu zakupów publicznych. Ale… nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Wprowadzenie w art. 92 ust. 2a Pzp obligatoryjnych limitów na kryteria dla zamawiających wskazanych ww. artykule powoduje, że aktualnie niczego to nie zmienia – ponieważ nie różnicują one złożonych ofert i de facto najniższa cena nadal wygrywa – lub słono przepłacamy za coś, co nie jest nam niezbędne.

Oczywiście można powiedzieć: to naucz się inteligentnie te kryteria określać – w związku z czym czekamy z niecierpliwością na zapowiadaną opinię UZP w tym zakresie.

Z przepisem tym wiążą się jeszcze inne problemy – a mianowicie nie do końca wiadomo, czym różnią się wskazane w nim standardy jakościowe od rzetelnego opisu przedmiotu zamówienia, którego musimy dokonywać na podstawie m.in. art. 29 ust. 1 Pzp, oraz co oznacza uwzględnienie w opisie przedmiotu zamówienia kosztów cyklu życia; w szczególności, czy wymaga to porównania kilku technologii oraz czy, a jeśli tak – jak zamawiający ma uwzględnić w protokole koszty cyklu życia produktu sprzed jego nabycia? Skąd w ogóle ma posiadać te dane? (koszty cyklu życia bowiem, zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 1a Pzp obejmują również koszty takie jak: badanie, rozwój, projektowanie przemysłowe, testowanie). To tylko czubek góry lodowej, jeśli idzie o problematykę kryteriów oceny ofert – na szerszą dyskusję zapraszam na listopadową Konferencję Wydawnictwa Forum, może do tego czasu ukaże się również wspomniana i niezwykle potrzebna opinia Prezesa UZP.

MZP: Kryteria cenowe i pozacenowe to nie są jedyne problemy, z których interpretacją borykają się zamawiający i wykonawcy. Przygotowuje Pani, z grupą ekspertów z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych, interpretację najtrudniejszych problemów występujących w ustawie – Prawo zamówień publicznych. Jakie tematy zostały dotychczas zgłoszone i opracowane?

Irena Skubiszak-Kalinowska: OSKZP to stowarzyszenie ekspertów-specjalistów ze wszystkich sfer zamówień publicznych – zrzeszamy nie tylko konsultantów i prawników, ale przede wszystkim przedstawicieli zamawiających (i to z przeróżnych branż i szczebli administracyjnych) oraz wykonawców. Bardzo sprawnie zatem dostrzegamy nie tylko mankamenty rozwiązań prawnych, ale również wymieniamy się doświadczeniami z bardzo specyficznych i nietypowych postępowań.

Najciekawsze problemy i sposoby ich rozwiązań, sprawdzone w praktyce, popartej orzecznictwem, zostaną opisane przez naszych członków w publikacji jubileuszowej z okazji XX-lecia istnienia Stowarzyszenia. Nie chcąc ujawniać zbyt wcześnie szczegółów, już dzisiaj  serdecznie zapraszam do lektury opracowania, które ukaże się na naszej jubileuszowej konferencji 20 kwietnia 2018 r. w Centrum Nauki Kopernik.

MZP: Podczas trwającej obecnie debaty nad kształtem przyszłej ustawy – Prawo zamówień publicznych, dyskutanci często powołują się na Pani komentarz do Pzp. Tak np. było na spotkaniu w Ministerstwie Rozwoju. Interesujące jest, co Pani – doświadczony radca prawny – proponowałaby zmienić w przepisach Prawa zamówień publicznych?

Irena Skubiszak-Kalinowska: Również w tym względzie nasze Stowarzyszenie zebrało, opracowało i przekazało do MR całą listę zagadnień, nad którymi prawodawca krajowy powinien się pochylić1. Może Panią zaskoczę, ale osobiście nie jestem zwolennikiem kolejnej rewolucji w zamówieniach publicznych. Uważam, że lepsza od najdoskonalszego nawet prawa, ale ciągle nowelizowanego, jest jego stabilność.

Obowiązujące w Polsce rozwiązania prawne, choć w szczegółach nieco krytykowane w komentarzu, co do zasady oceniam pozytywnie. A co najważniejsze jest to materia znana już uczestnikom rynku zamówień publicznych.

Z pewnością, szczególnie po ostatniej dużej nowelizacji, szereg przepisów, a nawet instytucji, wymaga poprawy, ale – moim zdaniem – lepiej poprawić to, co już obowiązuje, niż tworzyć zupełnie nowe rozwiązania, których znowu będziemy się uczyć miesiącami, a latami nawet oczekiwać na ujednolicenie się orzecznictwa.

Chyba że jako Państwo chcemy przeprowadzić gruntowną rewizję, a nawet zmianę systemową. Ale na to w drugiej połowie perspektywy 2014–2020, a nawet pod jej koniec, chyba nie czas. Jeśli aktualny okres ma być ostatnim, w którym otrzymaliśmy tak duże unijne dofinansowanie dla Polski, to powinniśmy szybko, sprawnie, ale przede wszystkim prawidłowo absorbować przyznane środki i tu żadna rewolucja nie jest wskazana. Warto natomiast pomyśleć nad samą strategią zakupową, tak Państwa, jak i poszczególnych zamawiających.

MZP: Ale jednak podejmujemy próbę zmian?

Irena Skubiszak-Kalinowska: Są przepisy, które z całą pewnością wymagają zmian – np. dostosowanie podstaw wykluczenia do rozwiązań unijnych (tu również powrót do określania podstaw wykluczeń rodzajowo, a nie poprzez odniesienie do polskich przepisów prawnych, co utrudnia, a właściwie uniemożliwia, prawidłową weryfikację wykonawców zagranicznych w kontekście obligatoryjnych podstaw wykluczenia), czy też zastanowienie się nad celowością publikacji SIWZ, np. w dialogu konkurencyjnym przed samym dialogiem, podczas którego m.in. ten dokument ma być omawiany, czy też pozostawienie górnej granicy – 20 wykonawców w limitach dotyczących zaproszenia do składania ofert w przetargu ograniczonym, w sytuacji, w której kryteria selekcji nie są już obligatoryjnym elementem ogłoszenia w tym trybie.

Takich przykładów wskazać można znacznie więcej, są one omawiane na łamach MZP i nie ma potrzeby ich wymieniać w naszej rozmowie, one się już przebiły do opinii publicznej. Nie sposób jednak pominąć niezwykle istotnej kwestii, jaką są ś...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy