Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo

9 września 2022

NR 205 (Wrzesień 2022)

Depozyt sądowy a płatności na rzecz podwykonawców

0 212

W art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych ustawodawca przewidział dla zamawiających uprawnienie do złożenia do depozytu sądowego kwot potrzebnych na pokrycie wynagrodzenia podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy w wypadku istnienia istotnej wątpliwości zamawiającego co do wysokości należnej zapłaty lub podmiotu, któremu płatność się należy.

Oile samo wprowadzenie przez ustawodawcę takiej możliwości dla zamawiających trzeba ocenić pozytywnie, o tyle każdy z tych podmiotów musi mieć świadomość, że złożenie kwoty do depozytu sądowego rodzi często spory, które muszą być rozstrzygane dopiero przez sądy drugiej instancji w ramach wnoszonych środków odwoławczych.

POLECAMY

Depozyt sądowy – czym właściwie jest?

Mając na uwadze, że problematyka niniejszego artykułu skupia się na uprawnieniu zamawiającego do złożenia przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego będącego określoną kwotą pieniędzy, dalsza analiza obejmująca ten instrument prawny zostanie przeprowadzona wyłącznie w tym aspekcie – z pominięciem możliwości składania do tego depozytu innych przedmiotów. 

Składanie pieniędzy do depozytu sądowego w trybie art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp, zwłaszcza wśród mniejszych zamawiających (inwestorów), nie jest dość powszechną praktyką. Często, nawet początkowo zainteresowani skorzystaniem z tego instrumentu, zamawiający po analizie przepisów prawa oraz orzecznictwa decydują się mimo wszystko na dokonanie płatności na rzecz jednej ze stron, godząc się na pewne ryzyko z tego tytułu – w razie odmiennej oceny sytuacji przez sąd powszechny. Trzeba bowiem zauważyć, że złożenie pieniędzy do depozytu sądowego nie zamyka się w wyłącznie technicznym przelaniu pieniędzy na właściwe konto, ale wymaga spełnienia wielu czynności, a przede wszystkim uzyskania zgody sądu. 

 

Aby całościowo omówić tę problematykę, trzeba uwzględnić przepisy trzech aktów prawnych. Po pierwsze, wspomnianej już ustawy Pzp, po drugie, przepisów Kodeksu cywilnego (art. 467–470), po trzecie, uregulowań zawartych w Kodeksie postępowania cywilnego (art. 692– 69322).

 

Podstawa prawna depozytu

Stosownie do treści art. 467 k.c.: Poza wypadkami przewidzianymi w innych przepisach dłużnik może złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego: 

  1. jeżeli wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nie wie, kto jest wierzycielem, albo nie zna miejsca zamieszkania lub siedziby wierzyciela; 
  2. jeżeli wierzyciel nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych ani przedstawiciela uprawnionego do przyjęcia świadczenia; 
  3. jeżeli powstał spór, kto jest wierzycielem; 
  4. jeżeli z powodu innych okoliczności dotyczących osoby wierzyciela świadczenie nie może być spełnione. 

Trzeba jednak wskazać, że żadna z przesłanek wprost wymienionych w treści tego przepisu nie dotyczy sytuacji składania do depozytu sądowego kwot potrzebnych na pokrycie wynagrodzenia podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy, gdyż w tym zakresie wystarczającą i samodzielną podstawę stanowi art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp. Jak słusznie, w mojej ocenie, wskazuje w tym zakresie Marzena Jaworska: W przypadku istnienia zasadniczej wątpliwości zamawiającego co do wysokości należnej zapłaty lub podmiotu, któremu płatność się należy, zamawiający może złożyć do depozytu sądowego kwotę potrzebną na pokrycie wynagrodzenia podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy (ust. 5 pkt 2). Przepis ten stanowi samodzielną podstawę do złożenia przez zamawiającego przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego. Do czynności tej odpowiednio stosuje się przepisy art. 467–470 K.c.[1] 

Nie ulega oczywiście wątpliwości, że przesłanka wskazana w art. 467 pkt 3 k.c., czyli dotycząca sporu o to, kto jest wierzycielem, jest w pewien sposób zbliżona zakresowo do przesłanki wskazanej w art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp, jednak błędne jest – w mojej ocenie – powoływanie się we wniosku o złożenie danej kwoty do depozytu sądowego na ten właśnie przepis. Należy zauważyć, że między zamawiającym z jednej strony a wykonawcą i podwykonawcą z drugiej nie ma sporu o to, kto jest wierzycielem w rozumieniu art. 467 pkt 3 Kodeksu cywilnego. Każde z roszczeń dwóch ostatnich podmiotów wypływa z odrębnego stosunku prawnego, co w konsekwencji powoduje, że każdy z tych podmiotów jest wierzycielem wobec zamawiającego (inwestora). 

Powyższe stanowisko czytelnie wyjaśnił Sąd Okręgowy w Łodzi w postanowieniu z dnia 21 kwietnia 2021 r. (sygn. akt: XIII Ga 1147/20), wskazując, że: […] w realiach niniejszej sprawy nawet hipotetyczna odpowiedzialność solidarna wnioskodawcy jako inwestora wobec podwykonawcy nie niweczy zobowiązania inwestora wobec wykonawcy. Spełnienie przez inwestora świadczenia z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlane należne wykonawcy na podstawie umowy nie zwalnia inwestora z odpowiedzialności gwarancyjnej w rozumieniu art. 6471 § 5 K.c. względem podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego temu podwykonawcy od generalnego wykonawcy na podstawie umowy zawartej na piśmie, oczywiście w razie spełnienia wymaganych ku temu przesłanek. Podobnie, spełnienie świadczenia bezpośrednio do rąk podwykonawcy w ramach tej odpowiedzialności gwarancyjnej nie zwalnia inwestora od obowiązku zapłaty na rzecz generalnego wykonawcy wynagrodzenia wynikającego z zawartej pomiędzy nimi umowy. Obaj wierzyciele są uprawnieni, każdy do swojego świadczenia, opartego na różnych podstawach, zaś inwestorowi przysługuje jedynie prawo do roszczenia regresowego; […]. W konsekwencji należy stwierdzić, że nie miał racji Sąd pierwszej instancji, twierdząc, że pomiędzy dwoma podmiotami istnieje spór o to, któremu z nich należy się wynagrodzenie z tytułu wykonanych prac wskazanych we wniosku. Co prawda pomiędzy uczestnikiem a [...] istnieje spór na tle umowy podwykonawczej łączącej oba te podmioty, nie jest to jednak spór, o którym mówi art. 467 pkt 3 K.c., a który w świetle przytoczonych okoliczności uzasadniałby jakiekolwiek wątpliwości wnioskodawcy co do tego kto jest jego wierzycielem. 

Stanowisko sądu w tym zakresie wydaje się jak najbardziej prawidłowe. Nie sposób uznać, że problemem zamawiającego jest ustalenie, kto jest jego wierzycielem, skoro zarówno wykonawca, jak i podwykonawca swoje uprawnienie wywodzą z zupełnie innych stosunków prawnych, a każdy w jego ramach jest w rozumieniu przepisów prawa wierzycielem. 

 

Czytelnie problem złożenia kwot do depozytu reguluje art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp. W razie sporu między dwoma wierzycielami z tytułu łączącego ich stosunku prawnego zamawiającego może bowiem złożyć odpowiednią kwotę do depozytu sądowego, gdy poweźmie wątpliwości co do tego, któremu z wierzycieli dana kwota jest w istocie należna. Ma to służyć ochronie zamawiającego przed podwójną płatnością w ramach solidarnej odpowiedzialności.

 

Procedura

Jak już wskazano, złożenie kwoty do depozytu wymaga zgody sądu. Trzeba także dla porządku dodać, że zgodnie z art. 468 § 1 k.c.: O złożeniu przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego dłużnik powinien niezwłocznie zawiadomić wierzyciela, chyba że zawiadomienie napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Zawiadomienie powinno nastąpić na piśmie. Wymóg ten jest najczęściej spełniany we wniosku składanym w trybie przepisów k.p.c., w którym zamawiający, czyli wnioskodawca, oznacza innych uczestników postępowania, którymi będą jego wierzyciele. 

Odnosząc się z kolei do samego wniosku, trzeba w pierwszej kolejności wskazać, że zgodnie z art. 692 k.p.c.: W sprawach o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego właściwy jest sąd miejsca wykonania zobowiązania. Jeżeli miejsca tego nie da się ustalić, właściwy jest sąd miejsca zamieszkania wierzyciela, a gdy wierzyciel jest nieznany lub gdy nie jest znane miejsce jego zamieszkania – sąd miejsca zamieszkania dłużnika. Jeżeli zobowiązanie jest zabezpieczone wpisem w księdze wieczystej, właściwy jest sąd miejsca położenia nieruchomości.  

Ustalenie właściwości miejscowej sądu w ramach regulacji zawartej w art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp może nastręczać pewnych problemów, jednak analiza wszystkich powiązanych przepisów powinna umożliwiać zamawiającym bezproblemowe ustalenie sądu właściwego dla złożenia wniosku w przedmiocie tego rodzaju depozytu sądowego. Jak wskazuje Piotr Pruś: Komentowany przepis określa właściwość miejscową sądu jedynie w sprawach o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego. Miejsce wykonania zobowiązania jako podstawa określenia właściwości sądu jest ustalane zgodnie z właściwymi przepisami prawa materialnego (zob. art. 454 k.c.)2. 

Stosownie do treści art. 454 § 1 k.c.: Jeżeli miejsce spełnienia świadczenia nie jest oznaczone ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione w miejscu, gdzie w chwili powstania zobowiązania dłużnik miał zamieszkanie lub siedzibę. Jednakże świadczenie pieniężne powinno być spełnione w miejscu zamieszkania lub w siedzibie wierzyciela w chwili spełnienia świadczenia; jeżeli wierzyciel zmienił miejsce zamieszkania lub siedzibę po powstaniu zobowiązania, ponosi spowodowaną przez tę zmianę nadwyżkę kosztów przesłania. 

 

Nie ulega wątpliwości, że dług pieniężny jest długiem oddawczym, a zatem powinien być oddany w siedzibie wierzyciela w chwili jego spełnienia. W stanach faktycznych obejmujących złożenie pieniędzy do depozytu sądowego w trybie art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp, jak już wskazano, istnieje dwóch wierzycieli, a zatem ustalenie właściwości miejscowej z uwzględnieniem siedziby wierzyciela (wierzycieli) może być po prostu niemożliwe. W konsekwencji za zasadne należy uznać ustalenie właściwości miejscowej z uwzględnieniem siedziby dłużnika, czyli zamawiającego. 

 

Dodatkowo, dla porządku, trzeba wskazać, że rzeczowo zawsze będzie właściwy sąd rejonowy, co wynika z art. 507 k.p.c., zgodnie z którym: Sprawy należące do postępowania nieprocesowego rozpoznają sądy rejonowe, z wyjątkiem spraw, dla których zastrzeżona jest właściwość sądów okręgowych. Sprawy depozytowe są bowiem sprawami z zakresu postępowań nieprocesowych, a zatem ewentualna wysokość kwoty składanej do depozytu sądowego nie ma żadnego znaczenia dla ustalenia właściwości rzeczowej.
 

Przechodząc do części merytorycznej wniosku, trzeba zaznaczyć, że zgodnie z art. 693 k.p.c. powinien on zwierać następujące informacje: określać zobowiązanie, przy wykonaniu którego składa się przedmiot, przytaczać okoliczności uzasadniające złożenie, dokładnie oznaczać przedmiot, który ma być złożony, a przede wszystkim wskazywać osobę, której przedmiot ma być wydany oraz warunki, pod którymi wydanie ma nastąpić. 

 

O ile część z tych wymogów nie powoduje praktycznie żadnych problemów, o tyle wymagające wydaje się ustalenie warunków, pod którymi ma nastąpić wydanie przedmiotu z depozytu. Jak wskazuje się w orzecznictwie: […] Warunki te muszą być możliwe do spełnienia przez wierzyciela, przeciwnie nie będzie możliwe odebranie przez wierzyciela świadczenia z depozytu3. 

Powstaje zatem pytanie: czy opisanie warunków wydania przedmiotu z depozytu jako przedstawienie prawomocnego wyroku lub ugody sądowej zasądzających daną kwotę na rzecz wykonawcy lub podwykonawcy spełnia te wymagania? Zachowując odpowiednią precyzję przez zamawiającego, może on w taki sposób próbować złożyć omawianą kwotę do depozytu sądowego. Trzeba w tym miejscu przytoczyć przykładowe sentencje postanowień uprawniających zamawiającego do złożenia spornych kwot do depozytu sądowego. Choć zostały one wydane na bazie ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych, to nie straciły swojej aktualności. Artykuł 143c ust. 5 pkt 2 ww. ustawy, uprawniający do składania kwot do depozytu sądowego, jest identyczny treściowo z art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp. Jak orzekł np. Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu  postanowieniem z dnia 4 stycznia 2020 r. (sygn. akt: VII Ns 238/19), gmina była uprawniona do złożenia do depozytu sądowego określonej kwoty jako części wynagrodzenia za realizację na jej rzecz umowy. Ponadto sąd ustalił, że świadczenie złożone do depozytu może być wydane głównemu wykonawcy lub podwykonawcy po przedłożeniu przez uprawnionego prawomocnego orzeczenia sądowego lub ugody pozasądowej z podpisami notarialnie poświadczonymi, w którym zostaną ustalone wzajemne rozliczenia uczestników co do spornej kwoty wynikającej z realizowanych robót w ramach ww. umowy. 

Innym orzeczeniem w tym przedmiocie jest postanowienie Sądu Rejonowego w Skierniewicach z dnia 17 kwietnia 2019 r. (sygn. akt: I Ns 458/18). Zgodnie z jego treścią możliwe było złożenie do depozytu sądowego kwoty pieniężnej jako zobowiązania wnioskodawcy względem podwykonawcy za wykonane roboty w ramach realizacji inwestycji, ale z zastrzeżeniem, że kwota ta ma być wydana temu z uczestników postępowania, który wykaże przed sądem swoje uprawnienie do świadczenia, szczególnie przez okazanie prawomocnego orzeczenia sądowego, ugody sądowej lub ugody pozasądowej. 

Z powyższych orzeczeń czytelnie wynika, że zamawiający może opisać warunki wydania pieniędzy z depozytu wierzycielowi, przejawiające się w przedstawieniu np. wyroku sądu zasądzającego sporną kwotę na rzecz jednej ze stron. Takie stanowisko w pełni koresponduje z dyspozycją art. 465 ust. 5 pkt 2 ustawy Pzp. Skoro bowiem zamawiający nie jest w stanie samodzielnie rozstrzygnąć, komu należne jest wynagrodzenie za wykonane prace, powinno to zostać ustalone w jedyny możliwy sposób, tj. orzeczeniem sądu. Nie jest możliwe, aby zamawiający ustalił warunek wypłaty z depozytu jako przedstawienie wyłącznie ugody, gdyż strony mogą w ogóle nie być nią zainteresowane i warunek okazałby się niedopuszczalny jako niemożliwy do spełnienia. 

Zakres badania wniosku

Analiza wniosku nie sprowadza się do szczegółowego badania prawdziwości twierdzeń w nim zawartych. Stosownie do treści art. 6931 k.p.c.: W postępowaniu o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego sąd nie bada prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku, ograniczając się do oceny, czy według przytoczonych okoliczności złożenie do depozytu jest prawnie uzasadnione. 

Podkreślenia wymaga to, że treść tego przepisu jest wprost powiązana z art. 470 k.c., zgodnie z którym: Ważne złożenie do depozytu sądowego ma takie same skutki jak spełnienie świadczenia i zobowiązuje wierzyciela do zwrotu dłużnikowi kosztów złożenia. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zezwolenie sądu na złożenie danej kwoty do depozytu sądowego na podstawie art. 6922 § 1 k.p.c. będzie jednocześnie uznane za ważne w rozumieniu art. 470 k.c., to jednak – jak wynika z jednolitego orzecznictwa sądów – byłoby to twierdzenie błędne. 

Z wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 kwietnia 2017 r. (sygn. akt: VI ACa 89/16) wynika, że: Zgodnie z treścią art. 6931 k.p.c. w postępowaniu o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego sąd nie bada prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku, ograniczając się do oceny, czy według przytoczonych okoliczności złożenie do depozytu jest prawnie uzasadnione. Taki ograniczony zakres badania sprawy przez sąd powoduje, że wydanie postanowienia zezwalającego na złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego nie przesądza, że rzeczywiście istniały wskazane we wniosku okoliczności faktyczne, a tylko przesądza, że jeżeli okoliczności te rzeczywiście miałyby miejsce, to złożenie do depozytu byłoby ważne w rozumieniu art. 470 k.c. W konsekwencji dłużnik powołujący się w procesie na skutek z art. 470 k.c. jest obowiązany w tym proces...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy